Archiwum sierpień 2010, strona 5


sie 06 2010 znowu spokój
Komentarze: 0
Obudziłem się ok. 6:00 i już się nie kładłem. Janusz znowu robi dyskotekę. Jest nawalony. Zrobiłem pranie. Na dworze ładnie, ale ok. 15:00 burza i ulewa. W pracy z Agnieszką do 18:00. Znowu spokojnie wszystko. Wyszedłem o 22:00 Wymiana smsów z Aśką S. Spać po 24:00
sie 05 2010 spokojnie
Komentarze: 0
na 14:00 do pracy. Alfred wziął opiekę i grafik się zmienił. Jest Kamil, ale ciągle coś załatwia więc jakby go nie było. Zmienili nam wagi na dziale - stare jakieś- bardziej czytelne. Przebrałem całego ogórka gruntowego, pomodora. Czas leci szybko. Pracuję sobie spokojnie i wyrabiam się. Wyszedłem o 22:00. Wymiana smsów z Piotrem. Julek do mnie startuje na pare. Spać po 1:00 bo siedzę na kompie i Janusz zrobił dyskotekę dla osiedla.
sie 04 2010 działo się
Komentarze: 0
Nie ma Joli i pracuje się sympatycznie :). Towar przyjechał późno i trochę się niewyrobiliśmy. Towaru mało więc trochę nie ma co robić. Wiktor nie odbiera telefonu. Julek prawdopodobnie zerwie z Andrzejem. Chce mnie. Chce mi pomóc w organizacji imprezy. Umówiłem się z łebkiem, ale on nie przyszedł. Jutro mam na popołudnie bo Alfred ma problemy w domu i musi wziąć wolne na kilka dni. Spać po 22:00.
sie 03 2010 Jola szaleje
Komentarze: 0
Jola od rana szaleje. Ciągle na cos narzeka. Człowiek jednego nie skończy a ona juz daje kilka nowych rzeczy do roboty. Na szczęście jestem spokojny :). Z Kamilem cały dzień na sklepie. Piotr napisał do mnie sms a ja potem zadzwoniłem do niego. Nie chce zrywać znajomości i chyba chciałby spróbować jeszcze raz. Dzwoniłem do osób zaprosić na grilla. Wiktor ma być jutro w Krakowie i prawdopodobnie przywiezie mi grilla(pożyczy). Prawdopodobnie w piątek przyjedzie i będzie mi pomagał w organizacji. Spać ok. 21:00
sie 02 2010 zerwałem z Piotrem :(
Komentarze: 0
Do pracy na 6:00. Dobrze się wstawało i mam power :) Roboty oczywiście mnóstwo i Jola znowu szaleje :/. Mam jej dość. Miałem iść na małe zakupy, ale zapomniałem pieniędzy więc prosto do domu. Piotr przyjechał ok. 15:30. Jestem bezuczuciowy. Dopytywał co mi jest. Odpowiedziałem, że nasz związek nie ma sensu... zerwaliśmy. Rozpłakał się. Powiedział, że zobaczymy się dopiero w Coconie jak kiedyś przyjdzie (po urodzinach swoich). Nie potrafię go pokochać. Nic poza związkiem nas nie łączyło. Żadnych wspólnych zainteresowań :(. Pojechałem na miasto. Wybrałem pieniądze. Kupiłem w saturnie gry: The Guild 2-złota edycja za 11,99 zł, Settlersów-dziedzictwo królów- złota edyzcja za 13,99 zł(w 1 pudełku- te co mam w osobnych dam Krzyśkowi), RollerCoster Tycoon 3-złota edycja za 9,99 zł. Obdzwoniłem ludzi zapraszając na grilla w sobotę (Julek z facetem,Robert, Krzysiek, Wiktor z NT). Spać po 20:00