Archiwum 26 września 2011


wrz 26 2011 śpię
Komentarze: 0

Po drodze tankujemy (po 20zł). Podwieźliśmy dziewczyny pod domy. U mnie zostawić ciasto, rzeczy i przebrać się.

Pojechaliśmy do Ernesta. Spać.

Wstaliśmy ok. 8:30. Wyszedłem z psem na spacer. Dzwoniłem do mamy.

Pojechaliśmy na miasto bo Ernest musi iść do lekarza na rynku.

Podszedłem zobaczyć czy jest telefon w sklepie-nie ma.

Przyjechałem do siebie.

Zakupy w tesco: mleko 2x1,99zł, papryka czerwona 0,57kgx2,29zł, pastella 4x1,69zł, pasztet 300gx1,99zł.

Przyjechał Ernest i zjedliśmy śniadanie.

Pojechaliśmy do niego. Po drodze zakupy w kauflandzie: woda mineralna 1,69zł, grejfruty czerwone 0,72kgx2zł, ściereczka kuchenna 1,99zł, ser żółty 0,36kgx4,70zł.

Położylismy się spać, ale Ernest zaraz wstał. Spałem od ok. 15:00 do 18:30. Ernest zrobił obiad - schabowe, ziemniaki i buraczki.

Trochę oglądamy serial. Wykąpałem się i położyłem ok. 23:00

Ernest później.