Archiwum 24 września 2010


wrz 24 2010 Sebastian, zaczepka
Komentarze: 0

Ponieważ Mateusz się nie odzywa napisałem mu sms'a, że nie przyjeżdżam i że nie będę go nękał.

Kupiłem sobie napoje Oshee 2x2,99, pomidory 0,5 za 2,45

Do pracy na 14:00. Sporo roboty, ale znowu zaczyna brakować towaru. W pracy do 21:00.

Na dyskotekę przed 23:00. Nie bardzo mam ochotę, ale idę. Poznałem (zaczepił mnie) fajnego gostka Sebastian 19 lat z Jędrzejowa i studiuje w Wiśniczu sztukę. Miał ochotę na mnie bo jak się okazało jest aktywem- a nie wygląda :) Całowaliśmy się troszkę, ale ja tak do końca to nie chciałem. Chwilę byliśmy w LAF , ale tam nudno. Wracając do Cocona wstąpiliśmy do sklepu po wodę. Tam zaczepił nas pijany łepek żeby kupić mu piwo. Chciał się bić i podarł mi koszulkę (biała z kołnierzykiem i z dziurami - ta ładna :/) Potem żałowałem, że mu nie wpierdoliłem :/ Chwilę posiedzieliśmy pod klubem bo ja bez koszulki i Seba odprowadził mnie na autobus. Chcieliśmy obaj żeby przyszedł do mnie, ale ja nie chciałem seksu a on powiedził, że nie ufa sobie więc rozstaliśmy się. Gdyby nie ten incydent to zabawa była by świetna.