Archiwum 17 sierpnia 2010


sie 17 2010 nic
Komentarze: 0

Do pracy na 15:00.

Jolka w lepszym humorze. Zagadali mnie o związek. Powiedziałem, że jestem właśnie po rozstaniu 3tyg. i jak na razie muszę odpocząć. O mało co nie wsypałem sie, że potrafie sobie znaleźć chłopa (tz. powiedziałem to, ale zaraz się poprawiłem). Wspomniała też, że zapyta swojego syna o dodatkową pracę jako kelner u niego w hotelu. Sporo ludzi. Jolka wspomniała coś o przedłużeniu umowy i podwyżce. Piotrowi wszystko trzeba mówić co i jak zrobić - zaczyna mnie to drażnić bo trace masę czasu na tłumaczenie mu tego i z nim robienie :/

Do domu po 22:00.

Siedzę do 1:15

dobryc : : nic