Archiwum 11 sierpnia 2010


sie 11 2010 wypadek
Komentarze: 0

Wstałem wcześnie.

Cały dzień w domu przed kompem.

Piotr pojechał sobie do Wrocławia. Na początku nie podobało mu sie , ale potem napisał, że jest ładnie.

Przyjechali jacyś znajomi od Janusza (chłopak i dziewczyna. On całkiem fajny :)). Zamieszkali w pokoju. Zostają do piątku. Pojechali na wycieczke rowerową i gościu przewrócił sie na rowerze i potłukł się. Z Januszem  pojechaliśmy po nich. Odwiozłem ich do szpitala na Kopernika na urazówkę. Wrócili dopiero ok. 21:00.

Chwilę byłem na mieście kupić i wysłać kartke imieninowa dla mamy.

Siedze w domu.

Spać po 22:00