Archiwum 07 sierpnia 2010


sie 07 2010 grill
Komentarze: 0

Wstałem ok. 7:00 Na targ. Kupiłem sporo warzyw(ogórki, pomidory, papryka).

Julek przyjechał ok. 12:00. Pojechaliśmy do bankomatu po kasę dla mnie, ale nieczynny. W biedronce węgiel 5,89, soki 2x2,99, 2x1,35, podpałka do grilla 1,29 4pak. pepsi 6,99.W realu słodycze przecenione(10 szt.Prince Polo po 0,70, paluszki podwójne op. za 4 zł), napoje 2x2,29, 2,79, ręczniki papierowe 2x2,25, wafelki 2,39, czekolada do picia 4,49, ptasie mleczko 8,00, ser żółty 3,45, tacki papierowe 2,99,przeceniona wedlina 3,16. Leżeliśmy trochę.

Gadaliśmy. Julek startuje do mnie i chciałby żebyśmy byli razem. Ja nie chcę choć kiedyś myślałem o tym. On jest za bardzo gejowski. Chce zerwać z Andzrejem tylko dlatego, że tamten już nie zawsze może. Pochwalił się, że ma 4 kolczyki (brew, sutek i 2 na mosznej) Dla mnie to straszne. Dużo pali. Podejrzewam, że zostawiłby każdego z byle powodu, który by mu nie odpawiadał :/

Padało przed samym grillowaniem i kropiło podczas :/ Zaczęlismy przygotowania do grilla ok.17:30 (kroimy warzywa, kiełbasę), przygotowałem stół i grilla. Przyszli Krzysiek, Robert, Julek z Andrzejem, Tomek(Go sport) z facetem (Marek). Andrzej przywiózł mięso i 1l Smirnofa. Mieso daliśmy dla wszystkich - pyszne było. Posiedzieliśmy do ok. 21:00 (2 godz). Postanowiliśmy iść na dysktekę. Julek z Andrzejem pojechali się szykować. Krzysiek też. My z Robertem posprzątaliśmy i też wyjechaliśmy.

Spotkaliśmy się na miejscu. Było średnio ludzi. Dużo ciasteczek :). Świetna muza. Wybawiłem się świetnie do 2:20. Byłem obmacany na całego :)