wrz 16 2011

wracają


Komentarze: 0

Do pracy na 6:00.

Nawet dobrze się czuję. Czas w miarę leci. Wkurzyłem się bo nie miałem nakrojonego łososia i karpia. Wiolka stała na obsłudze a ja kroiłem. Ludzi sporo.

Zafundowałem Robertowi, Kubie i Aśce wjazd do muzeum lotnictwa (20zł).

Zakupy: baleron 2,80kgx3,30zł, szynka 0,32kgx4,16zł, szynka 0,27kgx3,56zł, płytka na owady 12,99zł.

W rossmanie płyn do ust Colgate 10,79zł.

Odprowadziłem ich na dworzec (pociąg 17:15). Aśka jedzie do Roberta bo Kuba wpadnie w histerię.

Poszedłem kupić telefon. Nie mają bo wysłali go na inny sklep. Będzie dopiero w przyszłym tygodniu. Trochę się zdenerwowałem, ale trudno.

Spać ok. 21:00

Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz