Sny 
cze 05 2009

pogrzeb


Komentarze: 0

Byliśmy całą rodziną w Sulejowie na pogrzebie dziadka.

Poza wieloma rzeczami , które się dziąły....

obok ( u cioci Danki B. ) też ktoś zmarł.

Szykowaliśmy się do wyjścia i po kolei wsiadaliśmy do autobusu. Nagle pkazało się , ze babcia zmarła ( nasz babcia ). Nie wszystkim od razu powiedziało się. Wszyscy załamani. Ktos pobiegł po orkiestrę , która wracała skaś grając wesoło , a gdy ich dopadł już przy samym końcu ( byli już pod drzwiami )zaczęli grać marsz żałobny i wrócili . Ja miałem jakies obowiązki organizacyjne tam...

Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz